Blog nie został otwarty i nie zapowiada się, żeby otwarcie kiedykolwiek nastąpiło. Możesz zmykać.

Fabuła

Jak byś się czuł gdybyś stracił wszystko?
Nie chodzi mi o twój telefon, dostęp do internetu, czy pracę. Co gdybyś stracił naprawdę wszystko?
Dom. Przyjaciół. Rodzinę.
Co, gdybyś cały czas balansował na krawędzi życia? Spoglądasz Śmierci w oczy; ciemne i bezduszne. Ulękniesz się, czy znajdziesz siłę, by przetrwać kolejny dzień?
Co, gdybyś nigdy nie mógł być pewny komu możesz zaufać, a kto życzy ci upadku? Będziesz potrafił wybrać słusznie?
W świecie, w którym żywi są tak samo niebezpieczni jak martwi, nie można być niczego pewnym.
Ucieczka jest sensem i rutyną naszego życia.
Ucieczka przed zagrożeniem.
Ucieczka przed martwymi.
Ucieczka przed żywymi.
Ucieczka przed naszymi wewnętrznymi demonami, które próbują przejąć nad nami kontrolę.
Tylko od nas zależy czy wypuścimy tego potwora, wpadniemy w wir agresji i nienawiści, czy mimo wielu pokusom utrzymamy go na smyczy i pozostaniemy ludźmi. Utrzymamy ulotną nadzieję.
Kim staniesz się kiedy skończy się świat?

-----------

USA. Rok ????.
Po całych stanach rozsiane są Obozy Ocalałych, których i tak nigdy nie nazywa się po imieniu.
Bo po co? To po prostu, większe lub mniejsze, grupki ludzi którzy sobie ufają... albo chociaż swojej części.
Staramy się przetrwać, żyć na warunkach które dyktuje nam świat.
Większość przestała już liczyć lata, które upłynęły od rozprzestrzenienia się groźnego, zakaźnego wirusa nad całym kontynentem.
Kontynent- to pewne. O reszcie świata mało komu cokolwiek wiadomo.
Przez tę chorobę martwi wstają zza grobu.
Mają jeden cel- niszczyć.
Niszczyć resztki dawnego świata i miłość, a co najgorsze- ludzkie dusze, które gniją od tak dawna uwięzione w naszych ciałach.
Zadają nam tyle cierpienia... ale same nie czują nic. Prócz naruszenia mózgu żadne rany nie są im groźne, ale do zabicia nas wystarcza jedno ugryzienie. A czasem samo zadrapanie.
Niektórzy już przywykli, innym nigdy się nie uda.
Do której grupy należysz?
Będziesz łowcą czy zwierzyną?
Walczysz o życie... czy już wybierałeś śmierć?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz